Damian Witoń 11.02.2011
Społeczeństwo i kultura
Zmarł arcybiskup Józef Życiński – wybitny badacz integracji europejskiej w kontekście nauczania Kościoła Katolickiego
Arcybiskup Józef Życiński (1948-2011). fot.:diecezja.lublin.pl

Wczoraj popołudniu w Rzymie, 10 lutego, zmarł nagle Józef Życiński – teolog, filozof, biskup tarnowski w latach 1990–1997, arcybiskup, metropolita lubelski w latach 1997–2011.

Józef Życiński był jednym z najwybitniejszych badaczy współczesnej integracji europejskiej w kontekście nauczania Kościoła Rzymskokatolickiego. Autor wielu prac naukowych na ten temat, z wydaną w 1998 r. książką „Europejska wspólnota ducha – zjednoczona Europa w nauczaniu Jana Pawła II” na czele. Inicjator wielu akcji, spotkań, seminariów i konferencji mających na celu przybliżenie Europy chrześcijanom oraz chrześcijaństwu europeizmu. W zeszłym roku współorganizator sesji „Rola Polski w Zjednoczonej Europie – od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”. W jego archidiecezji odbywały się liczne inne inicjatywy związane z szukaniem wspólnego ducha Europy (przykładowo najbliższa odbędzie się 14 lutego w kościele św. Andrzeja Boboli „Wschodnioeuropejska recepcja dziedzictwa cyrylometodiańskiego w świetle nauczania Jana Pawła II”). Zwolennik ekumenizmu i pojednania wewnątrz wspólnot chrześcijańskich, a także otwarcia na dwie kolejne religie abrahamistyczne, judaizm i islam.

Poniżej publikujemy fragmenty tekstów księdza arcybiskupa. Źródło: opoka.org.pl, ekai.pl

 

Europejska wspólnota ducha – zjednoczona Europa w nauczaniu Jana Pawła II, wydawnictwo Fundacja Akademii Teologii Katolickiej, 1998

Chrześcijaństwo nie chce bynajmniej rezerwować dla siebie monopolu na aksjologiczno-kulturową integracje Europy. Nie szuka bynajmniej „nowego blasku”, który byłby reminiscencją dawnej roli wartości chrześcijańskich w kulturze europejskiej. Sztuka natomiast wszelkich dostępnych form, by uświadomić jak najszerszym kręgom wyjątkowość kairosu końca drugiego tysiąclecia i wykorzystać wszystkie dostępne szanse budowy struktur, które poprzez troskę o ducha solidarności, pokoju i sprawiedliwości, pokoju i sprawiedliwości uczynią kulturę europejską bliższą ukazanego na kartach Ewangelii życia.

 

Europejska Wspólnota Ducha, Gość Niedzielny 10/2000

W Europie Zachodniej współistnieje obecnie wiele stylów i nurtów. Od nas zależy, w jakim stopniu chrześcijaństwo będzie nadal obecne w kształtowaniu kontynentu, którego kulturę rozwijano w cieniu katedr i uniwersytetów, klasztorów i bibliotek. Wybitni myśliciele chrześcijańscy i wielcy święci wnosili swój wkład w kształtowanie duchowego oblicza Europy. Nie wolno nam teraz obrazić się, zamknąć, powiedzieć, że nas to nie interesuje. Innej postawy oczekiwał od nas Ojciec święty, kiedy mówił w parlamencie: „Nową jedność Europy… winniśmy budować na tych duchowych wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, z uwzględnieniem bogactwa i różnorodności kultur i tradycji poszczególnych narodów. Ma to być bowiem wielka Europejska Wspólnota Ducha”.

Kształt przyszłej Europy zależy m.in. od tego, jaką rolę będą odgrywać w jej rozwoju te wartości, które stanowią ważny składnik polskiej tradycji narodowej. Wpływały one kiedyś w istotny sposób na kulturę i na losy naszego kontynentu. Obecność ta jest potrzebna także i dziś. Grzechem zaniedbania byłaby izolacja połączona z łatwym ignorowaniem tych problemów, które niesie przyszłość. Wzorców zobowiązujących chrześcijan dostarcza miłosierny Samarytanin pochylający się z troską nad potrzebującym pomocy bliźnim.

Trzeba przyznać, że procesowi integracji europejskiej będą towarzyszyć również zjawiska negatywne. Zamiast jednak przeżywać profilaktyczne lęki, trzeba zaufać Bogu, który w każdym czasie prowadzi swe zbawcze dzieło. Trzeba w jedności z Ojcem Świętym powtarzać „dla zjednoczonej Europy nie ma alternatywy” i wspomagać Piotra naszych czasów w jego trosce o przyszłość całej rodziny ludzkiej.

 

Przemówienie wygłoszone podczas konferencji pt. „Świadomość tożsamości europejskiej. Rola Kościoła Katolickiego w procesie integracji europejskiej” w Krakowie w 2001 r.

Aby polska kultura mogła odgrywać tę rolę integracyjną, którą okazywała się istotna w obliczu wielkich dziejowych wyzwań, trzeba położyć szczególny nacisk na obecność w niej wartości istotnych dla harmonijnej syntezy uniwersalizmu chrześcijańskiego z lokalną tradycją. Wzorców podobnej syntezy dostarcza Jerozolima przeżywająca tajemnicę zesłania Ducha Świętego. W otwarciu na tę samą prawdę Ewangelii zjednoczyli się wtedy „Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie” (Dz Ap 2, 9-11). W ewangelicznej perspektywie integracji Wieczernika kryterium czystości etnicznej zostaje podporządkowane innym ważniejszym wartościom. Podczas gdy Wieczernik ustanowienia Eucharystii gromadził samych Żydów, w otoczeniu Wieczernika Zesłania Ducha Świętego dominują inne grupy etniczne. Nie tylko nie można przypisać tam wyróżnionej roli „prawdziwym Żydom”, lecz wręcz Żydzi umieszczeni są dopiero w końcowej partii spisu grup etnicznych wspominanych przez Dzieje Apostolskie. W chrześcijańskiej wizji kultury i społeczeństwa przynależność narodowa stanowi wartość pozytywną; nie można jej jednak podnosić do rangi wartości absolutnej. Jan Paweł II ostrzega że próba wywyższania jednej grupy etnicznej może łatwo prowadzić do totalitaryzmu. Podkreśla także, iż wierność aksjologii Ewangelii pozwala uszanować duchowe bogactwo różnorodnych tradycji kulturowych, podporządkowując je trosce o dobro wspólne całej rodziny ludzkiej. W perspektywie tej rozwijana należycie kultura narodowa staje się nośnikiem uniwersalnych wartości: „każdy człowiek, lud i naród, każda kultura w ciągu historii poznają i realizują … dobro prawdę i piękno”. Jako szczególnego polskiego świadka tych wartości Ojciec święty przywołuje ks. Jerzego Popiełuszkę, który „jest patronem naszej obecności w Europie za cenę życia”.

(…)

Zarówno nihilizm, jak i ideologiczny eurosceptycyzm wyrastają z inspiracji aksjologicznych odległych od Ewangelii. Być chrześcijaninem dzisiaj, podkreśla Jan Paweł II w encyklice Slavorum apostoli, „oznacza być twórcą komunii w Kościele i społeczeństwie” i zaraz wymienia wartości podstawowe dla procesu integracji. Są nimi: „otwartość ducha ku braciom, wzajemne zrozumienie, gotowość współpracy na drodze wspaniałomyślnej wymiany dóbr kulturalnych i duchowych”. W aksjologii inspirowanej Ewangelią dla wartości tych nie ma chrześcijańskiej alternatywy. Alternatywę pozorną, obcą chrześcijańskiej wizji kultury, stanowiłaby – według Jana Pawła II – wyizolowana zamknięta w sobie tradycja narażona na niebezpieczeństwo zubożenia. Zarówno w stronę zwolenników aksjologicznego nihilizmu, jak i eurosceptyków trzeba odnieść papieskie pytanie: „Jakże można liczyć na zbudowanie „wspólnego domu” dla całej Europy, jeśli zabraknie cegieł ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem solidarnej miłości społecznej, będącej owocem miłości Boga”. Ta aksjologia realizowana w wielości kultur nadaje konkretny sens papieskiej tezie: „Bez Chrystusa nie można budować trwałej jedności”. Chrystus wyzwalający ze zdroworozsądkowych lęków jako szczególne wyzwanie chwili obecnej stawia przed nami wielką kulturową integrację, w której wielkie duchowe dziedzictwo polskiej kultury potrafimy zespolić z tymi uniwersalnymi wartościami, których nie może zabraknąć w zjednoczonej Europie świadomej swych chrześcijańskich korzeni.

 

Homilia podczas mszy za Ojczyznę 11 listopada 2003 r. wygłoszona w archikatedrze lubelskiej

W perspektywie papieskiej [nawiązując do adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Ecclesia in Europa” – przyp. red.] trzeba wyzwolić się z lęków, trzeba dostrzec, że jak mówi Jan Paweł II, jesteśmy potrzebni Europie ze świadectwem tych wartości, które odgrywały ważną rolę w historii, ze świadectwem kultury chrześcijańskiej, wrażliwości ducha, gotowości do złożenia ofiary, altruizmu, poświęcenia, które można podziwiać w polskich dziejach. (…) Abyśmy potrafili należycie odczytywać naszą rolę, musimy być przede wszystkim świadkami wartości. Tych wartości nie zbuduje się ani krzykiem, ani patosem. Chrystus przyniósł dar wolnej ojczyzny nie po to, byśmy licytowali się, kto jest większym patriotą, ale po to, byśmy służyli i budowali królestwo Jego wartości. Chroniąc te wartości przed spowszednieniem, trzeba przywoływać pamięć wcześniejszych pokoleń, które marzyły o Polsce wolnej i niepodległej, o Europie, z którą będziemy współpracować. My jesteśmy w domu, na kontynencie, do którego Polska wniosła wielki wkład kulturowy przez wieki i o losach którego decydowała – zaznaczył. Trzeba tylko ze spokojem pamiętać, że temu kontynentowi jesteśmy potrzebni nie po to, by naśladować styl bycia innych krajów, ale być świadkami wartości, które określały naszą tożsamość. (..) Dziś gdy kwestionuje się godność osoby, od sympatyków aborcji po zwolenników klonowania, pamięć o Trójcy Świętej jest nam potrzebna, by chronić godność osoby ludzkiej. Szukajmy siły ducha, świadectwa duchowej wartości, które potrzebne są stygnącej Europie, aby przemienić oblicze tego kontynentu. Te wartości pozwalają łączyć szerokie europejskie spojrzenie z miłością do naszego kraju, do kultury, z której wyrośliśmy.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Współpraca
Partnerzy
Polecamy
Analiza UniaEuropejska.org
Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać