Daria Będkowska 16.06.2011
Polityka
W Belgii bez zmian
fot. ec.europa.eu

Trudny rok dla Belgów będzie miał swoją kontynuację. Jak na razie nic nie zapowiada, żeby skłócone ze sobą bloki polityczne były w stanie utworzyć koalicję. Czy dla Belgii zakończy się to rozłamem?

Coraz głośniej mówi się o tym, że Belgia z tego kryzysu może nie wyjść obronną ręką. 13 czerwca minął rok od wyborów i mimo światowego rekordu Walonia i Flandria nie zamierzają dojść do porozumienia. 

Konflikt rozpoczął się, kiedy w zeszłorocznych wyborach dwie czołowe belgijskie partie przekroczyły próg 30 proc. Widać wyraźnie, że społeczeństwo belgijskie jest zantagonizowane. Mniej więcej połowa obywateli popiera socjalistyczną partię pod wodzą Elio Di Rupo. Ich zwolennicy to przede wszystkim mieszkańcy francuskojęzycznej Walonii.  Kolejna partia to nacjonalistyczna N-Va, której przewodniczy Bart De Wever i która chce uniezależnienia się Flandrii. 

W rozmowach pośredniczyło już siedmiu mediatorów. Ostatnio misję tę król Albert II zlecił Elio Di Rupo. Do końca czerwca polityk ma przedstawić program reform gospodarczych, których stanowczo domagają się Belgowie po obu stronach barykady. Wielu obserwatorów ma jednak wątpliwości, czy Rupo uda się wprowadzić jakiekolwiek zmiany.

Niechlubna rocznica bardzo mocno uaktywniła flamandzkich nacjonalistów, którzy coraz silniej akcentują chęć niepodległości. Flandria, która jest regionem o wiele zamożniejszym, niż Walonia, demonstruje na ulicach swoją niezależność. 

Jak twierdzą komentatorzy szansą na zachowanie jedności Belgii jest utworzenie rządu, który pomijałby flamandzkich nacjonalistów. Takie rozwiązanie będzie jednak możliwe dopiero wtedy, gdy główny koalicjant Flamandów- CD&V, czyli flamandzka chadecja przejdzie na drugą stronę i zechce współpracować nad tworzeniem nowego rządu. Póki co jednak chadecja takiej chęci nie wyraziła.

Co o sytuacji w Belgii mówi się w całej Europie? Póki co wspólnota europejska nie odczuła zbyt mocno konfliktu. Belgia nadal funkcjonuje na arenie międzynarodowej. Bez większych przeszkód poradziła sobie z Prezydencją w 2010. Jej głos w Europie jest tak samo ważny, mimo że nie posiada ona oficjalnego rządu. 

Sami Belgowie wydają się być także znużeni całą sytuacją. Wygląda na to, że przyzwyczaili się już do takiego funkcjonowania państwa, zwłaszcza, że jak twierdzą ekonomiści nie odbiło się to szczególnie na ich portfelach. Także inne aspekty życia pozostają bez zmian, choć oczywiście nie zmienia to faktu, że ten impas nie może trwać dłużej.

 

Źródło: wyborcza.pl

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Współpraca
Partnerzy
Polecamy
Analiza UniaEuropejska.org
Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać