K
Dr Justyna Miecznikowska
01.05.2014
Stosunki polsko-niemieckie 2004-2014

.

Wspólnota interesów i partnerstwo mimo rozbieżności

Akcesja do struktur unijnych przed dziesięcioma laty nadała współpracy Polski i Niemiec nowy europejski wymiar. A europeizacja wzajemnych relacji stworzyła możliwość zbudowania realnego partnerstwa.

W trakcie pierwszej dekady członkostwa Polski w Unii Europejskiej klimat politycznych relacji polsko-niemieckich dynamicznie się zmieniał. Stabilne i przyjazne relacje Rzeczypospolitej Polskiej ze zjednoczonymi Niemcami oparte są o podpisany w listopadzie 1990 r. traktat graniczny oraz o traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z czerwca 1991.

W okresie przedakcesyjnym Niemcy były postrzegane przez Polskę jako główny sojusznik w staraniach o przystąpienie do struktur euroatlantyckich i unijnych. Jak przekonuje Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, relacje z Polską, nazywaną „wschodnią Francją”, stanowiły integralną część realizowanej przez rząd w Belinie polityki wschodniej, zmierzającej do demokratyzacji i stabilizacji w najbliższym otoczeniu międzynarodowym Niemiec.

Asymetryczne partnerstwo
W tamtym okresie, zdaniem prof. Ryszarda Zięby, polsko-niemiecką współpracę na płaszczyźnie politycznej, gospodarczej, wojskowej czy społecznej cechowało asymetryczne partnerstwo, wynikające z różnicy potencjałów i statusu międzynarodowego obu państw. Polskie elity przykładały do kontaktów z rządem w Berlinie największą wagę, świadome znaczenia dyplomatycznego wsparcia Niemiec w drodze do NATO i Unii Europejskiej.

Wszelkie rozbieżności, będące konsekwencją odmiennej interpretacji interesów, były zatem pomijane w głównym dyskursie politycznym – z obawy o to, że mogłyby one zaburzyć misternie konstruowany dialog. Na początku lat 90. tworzono ustrukturyzowaną sieć bilateralnych kontaktów między politykami, urzędnikami, przedsiębiorcami, organizacjami oraz miastami z Polski i Niemiec. Zawierane były też liczne umowy regulujące zarówno współpracę przygraniczną i regionalną, jak i politykę bezpieczeństwa, obrony, walkę z przestępczością zorganizowaną, ochronę środowiska naturalnego, sprawy kultury oraz wymiany młodzieży.

Niespodziewane ochłodzenie
Zdaniem Piotra Burasa, paradoksem jest fakt, że w momencie historycznego triumfu, gdy Polska i Niemcy stały się równorzędnymi partnerami w UE, ich polityczne drogi się rozeszły. W latach 2005-2007 (gdy u steru władzy w Polsce była koalicja PiS-u, Samoobrony i LPR-u) nastąpił okres zdecydowanego ochłodzenia i spadku wzajemnego zaufania w komunikacji na najwyższym szczeblu polityków z Polski i Niemiec. Spory zaostrzające wzajemne relacje dotyczyły spraw zarówno do tej pory celowo pomijanych, jak i kwestii, gdzie wyraźnie uwidoczniała się odmienna interpretacja interesu narodowego.

Współpraca Polski i Niemiec na arenie europejskiej poddana została swoistej próbie. Rząd Jarosława Kaczyńskiego negatywnie oceniał traktat konstytucyjny, w tym plany federalizacji Unii oraz zmiany w systemie instytucjonalnym. Popierana przez Berlin reforma modelu głosowania w Radzie, oznaczająca odejście od przyjętego w Nicei systemu głosów ważonych, była krytykowana jako krzywdząca dla Polski, za to korzystna dla Niemiec.

Cień na wzajemne bilateralne relacje rzuciła również wsparta przez kanclerza Gerharda Schr├Âdera budowa, z pominięciem Polski, Gazociągu Północnego. Wróciły obawy przed geopolitycznym położeniem Polski między Niemcami a Rosją. Ze strony polskich elit padały zarzuty realizacji przez Niemcy polityki europejskiej zorientowanej jedynie na własne interesy. Polska krytykowała prorosyjską politykę energetyczną Niemiec, postrzegając jako priorytet bezpieczeństwo energetyczne oraz dywersyfikację dostaw gazu w Unii. Nadrzędną kwestią pozostawało dla polskiego rządu zagwarantowanie w traktacie unijnym solidarności energetycznej. Rząd w Berlinie kładł natomiast nacisk na przyjęcie pakietu klimatycznego, wprowadzającego zróżnicowanie źródeł energii, w tym produkcję energii ze źródeł odnawialnych, większą efektywność wykorzystania energii oraz redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery, oznaczającą odchodzenie od węgla kamiennego – czyli głównego dla Polski surowca energetycznego.

Narastającym problemem w stosunkach polsko – niemieckich stała się aktywność Związku Wypędzonych wraz ze stojącą na jego czele Eriką Steinbach, która domagała się odszkodowań za utracone majątki wysiedlonych Niemców z dawnych wschodnich terenów. Równie kontrowersyjny dla polskich elit politycznych był forsowany przez Związek projekt budowy Centrum Przeciw Wypędzeniu w Berlinie. Koncepcje polskiej strony, zmierzające do stworzenia instytucji zajmującej się przesiedleniem wszystkich grup narodowych po II wojnie światowej (z lokalizacją we Wrocławiu lub Gdańsku) nie spotkały się natomiast z zainteresowaniem rządu RFN.

Spory na plan dalszy
Dopiero po zmianie rządu po wyborach z 2007 r. dało się dostrzec ożywienie w polsko-niemieckich kontaktach, objawiające się intensywnością bilateralnych, oficjalnych i półoficjalnych spotkań polityków. Czynnikiem sprzyjającym są przyjacielskie kontakty kanclerz Angeli Merkel z premierem polskiego rządu Donaldem Tuskiem (liderem chadeckiej Platformy Obywatelskiej) i deklarowana przez obie strony sympatia i szacunek. Dotychczasowe sporne tematy, mimo iż nadal budzą emocje, zeszły na plan dalszy. Kanclerz unika gestów, które byłyby kontrowersyjne dla polskiego sąsiada. Stąd – wspierając inicjatywy dążące do upamiętnienia niemieckich ofiar przymusowych wysiedleń – kanclerz uzgadnia je m.in. z członkami rady naukowej, w skład której wchodzą Polacy.

Dwa aktualne wyzwania dla dalszej współpracy i partnerstwa obu państw na płaszczyźnie europejskiej to polityka wschodnia i energetyczna. Wyraźny jest rozdźwięk w odmiennych stanowiskach rządu Berlina i Warszawy wobec energii atomowej. Niemalże w tym samym czasie, gdy Niemcy – na fali katastrofy w Fukushimie z 2011 r. – ogłosiły sukcesywne zamykanie swoich elektrowni atomowych do 2022 r., w Polsce został opublikowany Program Polskiej Energetyki Jądrowej, zakładający realizację kampanii informacyjnej w społeczeństwie, dotyczącej zastosowania energii atomowej.

Dialog na wielu szczeblach
Rządy Polski i Niemiec, mimo rozbieżności w podejściu do Rosji, braku jednomyślności dla rozszerzenia Unii o Ukrainę oraz odmiennej strategii energetycznej, prowadzą – celem przybliżenia stanowisk wobec kluczowych wyzwań dla integracji europejskiej – intensywny dialog na wielu szczeblach. Rolę „mapy drogowej” w relacjach polsko-niemieckich może spełnić przyjęta w czerwcu 2011 r., podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych w Warszawie, „Deklaracja Rządów Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Federalnej Niemiec z okazji 20. rocznicy podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”, wraz z programem współpracy pomiędzy oboma krajami.

Lista wspólnie planowanych polsko-niemieckich przedsięwzięć zawiera bardzo wiele projektów z obszaru współpracy regionalnej i transgranicznej, energetycznej, infrastrukturalnej oraz partnerstwa w ramach Unii Europejskiej, budowanego wokół takich spraw jak: gospodarka, energetyka, ochrona środowiska, rozwój silnej i efektywnej Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa czy walka z międzynarodową przestępczością. Program zakłada wzmocnienie współpracy kulturalnej oraz wymiany młodzieży.

Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat nastąpił zdecydowany rozwój polsko-niemieckich stosunków gospodarczych i społecznych, związany z podejmowanymi po obu stronach inwestycjami gospodarczymi. Niemniej należy pamiętać, że pełne otwarcie niemieckiego rynku pracy i usług dla polskich pracowników i przedsiębiorstw nastąpiło bardzo późno, bo dopiero 1 maja 2011 r. Fakt ten sprawił, że zdecydowana większość mobilnych pracowników, gotowych opuścić Polskę w poszukiwaniu pracy, wybrała nie blisko położone Niemcy, ale bardziej odległe geograficznie państwa Unii, głównie Wielką Brytanię i Irlandię.

Polacy bardziej otwarci?
Wartość niemieckich inwestycji bezpośrednich w Polsce od czasu systemowych zmian przełomu 1989/1990 sięga ok. 23 mld euro. Polskie przedsiębiorstwa również coraz częściej inwestują w Niemczech – m.in. w branży paliwowej, chemicznej, informatycznej, handlu i usługach, ale ciągle odbywa się to na o wiele mniejszą skalę. Według danych Federalnego Banku Niemiec, w 2011 r. polskie inwestycje za naszą zachodnią granicą osiągnęły poziom 579 milionów euro (dane za stroną www.warschau.diplo.de ).

Cyklicznie przeprowadzane badania opinii publicznej (m.in. przez Instytut Spraw Publicznych i Fundację Konrada Adenauera) potwierdzają pozytywny obraz sąsiada po obu stronach Odry. Z drugiej strony dostrzegalna jest nadal asymetria w relacjach społecznych, ukazująca otwartość głównie społeczeństwa polskiego na wzajemne kontakty z zachodnim sąsiadem oraz na demontaż negatywnych stereotypów.

Andrzej Sakson, socjolog z Instytutu Zachodniego w Poznaniu oraz specjalista stosunków polsko-niemieckich, konstatuje, że Polska w Niemczech jest nadal słabo rozpoznawalna, czego nie zmienią nawet polscy piłkarze grający z sukcesem w niemieckiej Bundeslidze, bowiem Niemcy w badaniach deklarują niski stan wiedzy o Polsce i o Polakach. Wyniki badań, realizowanych przez ISP we współpracy z niemieckimi partnerami, dotyczące młodzieży uczestniczącej w polsko-niemieckiej wymianie, dowodzą, że w Polsce istnieje pozytywny stereotyp Niemca (także wśród osób, które nie miały z Niemcami kontaktu), podczas gdy stereotyp Polaka i obraz Polski w społeczeństwie niemieckim jest mocno zróżnicowany i ściśle skorelowany z tym kontaktem lub jego brakiem (opracowanie „Poznać sąsiada. Wpływ polsko-niemieckich programów wymiany młodzieży na ich uczestników”, ISP, Warszawa 2014). Optymizmem napawa fakt, że istniejąca od 23 lat Polsko-Niemiecka Współpracy Młodzieży nadal aktywnie działa, umożliwiając odwiedzenie sąsiedniego kraju i kontakt z rówieśnikami już prawie 2,5 milionom młodych Polaków i Niemców.

Zbieżne priorytety
Niemcy stopniowo uczą się dostrzegać w Polsce równorzędnego sojusznika, a Polska coraz śmielej artykułuje swoje oczekiwania, odważniej negocjuje oraz krytyczniej ocenia politykę europejską Niemiec. W listopadzie 2011 r. padły z ust szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego znamiennie słowa: mniej zaczynam się obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności. Niemcy stały się niezbędnym narodem Europy. (…) Nie możecie dominować, lecz macie przewodzić reformom. Apel tym donośniejszym echem odbił się w zjednoczonej Europie, że – wypowiedziany w okresie półrocznego przewodnictwa Polski w Radzie Unii Europejskiej – stanowił równocześnie deklarację poparcia Polski proponowanych przez rząd w Berlinie inicjatyw wyjścia z kryzysu w strefie euro. Był również wyraźnym sygnałem dla Niemiec, że Polska, choć jeszcze nie jest w strefie euro, to chce uczestniczyć w głównym dyskursie politycznym i ekonomicznym nad przyszłością Unii i wspólnej waluty.

Podsumowując – mimo, iż na przestrzeni dziesięciu ostatnich lat trudno mówić o harmonijnej wspólnocie interesów obu państw wobec kluczowych spraw w zintegrowanej Europie, to można się doszukać wielu obszarów, gdzie stanowiska zgłaszane przez rząd w Warszawie i Berlinie są zbieżne. Świeżym przykładem może być choćby zdecydowanie tożsama, jednoznacznie negatywna ocena działań Federacji Rosyjskiej na Krymie.

Dr Justyna Miecznikowska, politolog w Instytucie Europeistyki Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego


Portal UniaEuropejska.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników. Poglądy wyrażone w komentarzach i felietonach są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Jeden komentarz do “Stosunki polsko-niemieckie 2004-2014

Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać
Współpraca
Partnerzy