K
Tomasz Betka
23.05.2014
Spotowe europolo

.

Politycy błaznujący na spotach tak naprawdę mają za idiotów wyborców. Szansa, by im odpowiedzieć, już w najbliższą niedzielę.

Kalisz, Karski, Boni, Piskorski – oceniając tych kandydatów po spotach, nie byłoby żadnych wątpliwości: mamy do czynienia z idiotami, robiącymi z poważnych – jak sami deklarują – wyborów nawet nie tyle polityczną hucpę, co żenującej jakości spektakl rodem z filmów klasy C. Mój cichy faworyt w tym wyścigu (żeby nie było: tekst piszę kilka godzin przed ciszą wyborczą) to chyba były minister cyfryzacji, przyczajony w krzakach jak, nie przymierzając… A zresztą, nie będę kończył.

Problem polega na tym, że ci ludzie idiotami nie są, co oznacza tyle, że za idiotów mają tych, którzy będą na nich (oby nie) w niedzielę głosować. Warto o tym pamiętać, wrzucając kartkę do urny, i pomyśleć, czy mój kandydat prezentuje sobą coś więcej niż spotowy zestaw: brzuch, miarka – szabelka, samolocik.

Jasne – już słyszę tłumaczenia, że jaki elektorat, taka kampania. Że żeby wygrać, z eurowyborów trzeba zrobić coś w rodzaju kopenhaskiego Europolo i faceta z brodą (tam nie liczyło się śpiewanie, nie wymagajcie, by tu liczył się program). Powiem tak – nie dziwię, że polityczne błazny w rodzaju Armanda Ryfińskiego (i jego mądrzejszej, czworonożnej drugiej połówki) próbują zaistnieć z pozycji ludzi specjalnej troski. Ale poważniejszym (wydawałoby się) kandydatom robić niektórych rzeczy po prostu nie wypada. I dałbym sporo, żeby przekonali się o tym pojutrze na własnej skórze. Żeby Karski mógł się spokojnie bujać w rytmie disco polo, a Piskorski co najwyżej pomachać sobie szabelką.

Oczywiście, jak to w ordynacji proporcjonalnej – bardziej niż spoty (nie mówiąc o merytoryce) zdecyduje miejsce na partyjnej liście. Ale mimo wszystko sukces wyborczy wymienionej na początku czwórki (choć to tylko przykłady) byłby czytelnym, niezwykle ponurym sygnałem: spora część głosujących to naprawdę idioci, a wyborcza telewizyjna szopka, to nic innego jak przemyślana marketingowa strategia. Znacie państwo powiedzenie „dać małpie brzytwę”? Pytanie, kto wystąpi w roli tej pierwszej, pozostaje na razie otwarte.


Portal UniaEuropejska.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników. Poglądy wyrażone w komentarzach i felietonach są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać
Współpraca
Partnerzy