K
Sandra Sych
17.03.2016
Polityka ważniejsza od uchodźców

Czy Europa obroni swoje wartości?

W debacie o możliwych rozwiązaniach, sprawa uchodźców gubi się gdzieś w meandrach polityki. Poszczególne państwa dążą do załatwienia własnych interesów, wykorzystując kryzys i zagrożenia terroryzmem jako kartę przetargową.  Brak jest refleksji nad tym, czy w starciu z tym poważnym problemem Europa zdoła obronić przede wszystkim swoje wartości, którym formalnie tak głośno hołduje. Pozostaje wierzyć, że politykom uda się podjąć decyzje, których w ujęciu historycznym nie będziemy musieli wstydzić się w przyszłości.

Tocząca się od pięciu lat wojna domowa w Syrii doprowadziła do powstania kryzysu uchodźczego. Prawie jedna czwarta populacji – 5 milionów Syryjczyków musiało opuścić swój kraj. Większość osób znalazła schronienie w państwach sąsiednich. Fala uchodźców zaczęła się jednak rozlewać również na inne regiony. W 2015 roku do Europy przybyło około miliona imigrantów z różnych krajów Bliskiego Wschodu i Afryki. Bardzo widoczny jest wzrost tempa napływu uchodźców zanotowany w dwóch pierwszych miesiącach roku 2016 – w tym krótkim okresie przybyło aż 135 tys. osób. Większość z nich pochodzi z Syrii, Afganistanu i Iraku. 80 procent imigrantów przedostało się do Europy na łodziach, podróżując przez Morze Śródziemne.

„Nie przyjeżdżajcie”

Ogromny napływ imigrantów wywołuje wiele emocji wśród społeczeństwa. Jest też motorem wielu zmian politycznych uwarunkowanych stosunkiem poszczególnych partii do sprawy otwartości na przyjęcie imigrantów. Trudności w opracowaniu efektywnej i akceptowanej przez wszystkie strony strategii są obecnie największym wyzwaniem Europy.

Część państw i polityków przyjęło metodę odstraszania potencjalnych uchodźców przed przyjazdem do Europy. Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej apelował do imigrantów „Nie przyjeżdżajcie do Europy”. W wielu krajach zamyka się granice i zwiększa kontrolę. Na Węgrzech prowadzona jest debata na temat zaostrzenia polityki migracyjnej oraz zmiany regulacji dotyczących osób ubiegających się o azyl. Węgierski MSW zaproponował między innymi zniesienie prawa uchodźców do zasiłków na mieszkanie i naukę, skrócenie okresu przebywania w ośrodkach dla migrantów oraz weryfikację osób objętych azylem co 3 lata. Premier Viktor Orban przyjął program antymigracyjny za główną oś swojej polityki.

Dużym błędem Unii był brak przygotowania na przyjęcie uchodźców. Stworzenie warunków do szybkiej i efektywnej integracji oraz plan wdrożony odpowiednio wcześnie, mogłyby przynieść wiele korzyści.

Węgry i Austria zwiększyły kontrolę na granicach i zbudowały bariery uniemożliwiające nielegalne przedostanie się do krajów. Macedonia, Słowenia i Chorwacja ogłosiły zamkniecie granic. Brak możliwości kontynuacji podróży do krajów Europy Zachodniej oraz ciągły napływ imigrantów z Turcji sprawia, że w najtrudniejszej sytuacji znajduje się Grecja. Wśród krajów Unii Europejskiej nie ma zgody, co do sposobu i zasadności odciążenia krajów, do których uchodźcy docierają w pierwszej kolejności.

Wzrost popularności skrajnie prawicowych populistycznych partii

W obliczu kryzysu szczególnie niebezpieczna wydaje się być skrajnie prawicowa retoryka, napędzająca strach i generująca irracjonalne lęki przed inną kulturą. Obarczanie uchodźców winą za problemy gospodarcze oraz zaognianie nienawiści względem osób odmiennych kulturowo nie sprzyja żadnej ze stron. Wzrost poparcia dla haseł sprzeciwiających się otwartości na imigrantów widać między innymi w wyborach do trzech niemieckich parlamentów lokalnych. Angela Merkel najaktywniej broniąca sprawy uchodźców w Europie miała okazję częściowo zweryfikować popularność swojej polityki. Jej partia odnotowała spadek poparcia i utraciła władze w dwóch z trzech krajów związkowych, w których odbywały się wybory. Jednocześnie startująca po raz pierwszy ultrakonserwatywna partia Alternatywa dla Niemiec uzyskała stosunkowo dużą liczbę głosów.

Opinia publiczna

Skala wszystkich reakcji wyrażanych przez społeczeństwa europejskie rozciąga się od postawy bardzo otwartej na przyjecie uchodźców, po opinie o całkowitym zakazie wjazdu dla imigrantów muzułmańskich. Nie brakuje też bardzo radykalnych i odważnych sugestii, takich jak na przykład wysłanie imigrantów na bezludną wyspę. Co właściwie w kontekście tego, jak Australia do niedawna postępowała z imigrantami, odsyłając ich na Nuru i Manus,  wydaje się być całkiem poważną propozycją.

Jednocześnie można zauważyć, że osoby do tej pory popierające politykę otwartości na emigrantów znacznie zmieniły swoje poglądy i twierdzą obecnie, że Europa osiągnęła już limit i nie jest w stanie dalej przyjmować uchodźców. Wielu twierdzi, że kraje Unii nie ponoszą odpowiedzialności za problemy Bliskiego Wschodu i Afryki, a już na pewno nie kosztem własnego bezpieczeństwa.

Wcześniej dało się zauważyć kilka znaczących zwrotów w nastrojach społecznych. Jeden z nich został wywołany opublikowaniem w internecie zdjęcia ciała 3- letniego chłopca, którego morze wyrzuciło na brzeg w Turcji. Drastyczny obraz tragedii wywołał falę współczucia i skłonił do zainteresowania się losem osób uciekających przed wojną. Ludzie zaczęli angażować się w woluntarystyczną działalność i pomoc uchodźcom. Wielu wyrażało swoje poparcie i otwartość na przyjecie imigrantów.

Kolejny punkt zwrotny sprawił jednak, że przychylność znów ustąpiła miejsca niechęci i obawom. Ataki terrorystyczne w Paryżu, oskarżenie imigrantów o gwałty w Kolonii oraz fakt, że z uchodźcami zaczęło do Europy przybywać wielu imigrantów ekonomicznych, zmieniły postrzeganie sytuacji. Zaczęto interpretować uchodźców jako poważne zagrożenie. We Francji w Calais antyimigracyjne partie organizują protesty przeciwko osobom koczującym na granicy francusko-brytyjskiej. W Szwecji, która przyjęła najwięcej uchodźców w stosunku do liczby mieszkańców, doszło do ataków na ośrodki dla imigrantów. Wydaje się, że ekstremistyczne skrajnie prawicowe partie są teraz największym zagrożeniem dla Europy. Kryzys uchodźczy pomaga im zdobywać popularność przy wykorzystaniu populistycznych haseł nawołujących do zamknięcia granic.

Europa podzielona

Często komentowany jest brak jedności UE w odpowiedzi na kryzys migracyjny. W ramach tych rozdźwięków widać bardzo wyraźny podział między Europą Zachodnią a krajami wschodnimi. Te pierwsze wydają się silnie walczyć o rozwiązanie problemu i wypracowanie mechanizmów walki z kryzysem humanitarnym. Natomiast reakcja krajów Europy Wschodniej wydaje się pokazywać obojętność i niewzruszenie rozmiarem tragedii. Dochodzi do zderzenia między narodową, etniczną i religijną solidarnością a czysto ludzkim poczuciem obowiązku. W państwach homogenicznych, takich jak między innymi Polska, gdzie znacząca większość społeczeństwa jest etnicznie jednorodna, przyjęcie stosunkowo niewielkiej liczby uchodźców spotyka się ze stanowczym sprzeciwem i obawą przed utratą własnej tożsamości. Wartości, na których stworzono UE i które uważane są za podstawę współczesnej Europy, są interpretowane przez kraje wschodnie jako zagrożenie. Unia Europejska z założenia jest wielokulturowa i nie posiada tożsamości etnicznej, a jej wspólna historia raczej uwypukla różnice dzielące poszczególne narody, niż je łączy. Przyszłość pokaże, czy rozwiązanie kryzysu migracyjnego obroni czy zagrozi wartościom współczesnej Europy.

Brak przygotowania

Dużym błędem Unii był brak przygotowania na przyjęcie uchodźców. Stworzenie warunków do szybkiej i efektywnej integracji oraz plan wdrożony odpowiednio wcześnie, mogłyby przynieść wiele korzyści. Tym bardziej, że starzejące się społeczeństwa potrzebują napływu siły roboczej. Wcześniejsze emerytury, wzrost długości życia, a także zmiany demograficzne, takie jak spadek dzietności, będą stanowić wyzwanie dla systemu emerytalnego i gospodarek poszczególnych państw. Europa cały czas stara się sprostać problemom wywołanym masowym napływem imigrantów. Mnożą się skrajnie różne strategie i pomysły na zażegnanie kryzysu, większość z nich jest jednak bardzo doraźna i omija istotę problemu.

Długoterminowe rozwiązanie

Mimo, że wszystkie kraje Europy podpisały Konwencją Genewską z 1951 roku i zobowiązały się chronić uchodźców, granice państw bogatych są wciąż niedostępne dla osób szukających schronienia. Według Amnesty International tylko 14 procent imigrantów znalazło azyl w krajach rozwiniętych. Jednym z kluczowych punktów walki z kryzysem jest stworzenie legalnych kanałów, którymi uchodźcy mogliby dostać się do bezpiecznych miejsc. Państwa Europejskie powinny również zadbać o zapobieganie niebezpieczeństwom, jakie uciekający napotykają podczas przekraczania granicy. Należy zadbać o wytropienie i postawienie przed sądem osób zajmujących się przemytnictwem ludzi. Obecnie podejmowane są działania w tym zakresie, często jednak udaje się złapać jedynie przestępców stojących bardzo nisko w hierarchii gangu. Są to zazwyczaj sami imigranci, którzy służą jako łącznicy. Kluczowi przestępcy nadal działają bezkarnie.

UE i Turcja

Dotychczasowe ustalenia i strategie walki z kryzysem migracyjnym mają wiele słabych punktów. Ostatnio wypracowany plan wymiany uchodźców między Turcją i UE jest mocno krytykowany przez ONZ oraz międzynarodowe organizacje. Pojawia się pytanie o legalność tego zabiegu. Niektórzy kwestionują Turcję jako bezpieczny kraj i twierdzą, że odsyłanie tam imigrantów jest niehumanitarne i niezgodne z prawem. Obecnie w państwie tym przebywa już prawie 3 mln uchodźców. Większość z nich mieszka z miejscowymi rodzinami lub zapewnia sobie schronienie we własnym zakresie. Znacznie mniejsza część imigrantów może liczyć na dostęp do sponsorowanych przez rząd ośrodków.

Rząd Turcji stara się podkreślić przykłady solidarności obywateli z uchodźcami. Jedno z tureckich miast na granicy z Syrią zostało nominowane przez turecki rząd do pokojowej nagrody Nobla. W Kilis przyjęto więcej uchodźców niż wynosi populacja miasta. W 90 tys. miejscowości schronienie znalazło 120 tys. uchodźców. Rząd Turcji podaje miejscowość jako przykład gościnności, którą cały świat powinien naśladować.

UE wymaga od Turcji wdrożenia bardzo trudnej deklaracji. Oczekuje się, że kraj ten pozostawi otwarte granice dla uchodźców z regionów konfliktu, a jednocześnie zabezpieczy granice UE. Dotychczasowa nieudolność wdrożenia planu relokacji 120 tys. uchodźców z Włoch i Grecji do innych państw europejskich pokazuje nieskuteczność tego systemu. Jak do tej pory udało się przesiedlić jedynie 885 osób w całej UE. Wydaje się być bardzo prawdopodobne, że plan relokacji uchodźców z Turcji do UE i odsyłanie imigrantów niekwalifikujących się do objęcia azylem, również będzie funkcjonował bardzo nieudolnie.

W dobie kryzysu prawa człowiek schodzą na drugi plan

W zasadzie oczywisty jest fakt, że obydwu stronom, zarówno UE jak i Turcji, zależeć powinno na rozwiązaniu problemu. Jednak Ankara stara się ugrać jak najwięcej, wykorzystując trudną sytuację. Turcja domaga się przyspieszenia procesu przyjęcia jej do Wspólnoty, zniesienia wiz do strefy Schengen i finansowego wsparcia na pomoc uchodźcom. Europa z kolei przymyka oko na nadużycia władz tureckich. Politycy zdają się poświęcać wartości zawiązane z prawami człowieka dla kompromisów mających za wszelką cenę zatrzymać napływ uchodźców. Turecka groźba otwarcia drzwi do Europy skutecznie spycha na drugi plan kwestie związane między innymi z wolnością prasy w tym kraju. Wygląda na to, że w obliczu kryzysu politycy nie czują się w obowiązku zastanawiać nad moralnością podejmowanych decyzji. Jak powiedział, broniąc polityki swojego kraju względem Turcji, Tomas de Maiziére, niemiecki minister spraw wewnętrznych: „Nie możemy być sędzią w kwestii praw człowieka dla całego świata.”

 


Portal UniaEuropejska.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników. Poglądy wyrażone w komentarzach i felietonach są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać
Współpraca
Partnerzy