K
Jakub Chmielewski
07.01.2016
Europejscy chadecy wobec kryzysu migracyjnego

Wydaje się, że w kwestii zwrócenia uwagi na istotny aspekt czynnika religijnego, który w coraz mniejszym stopniu decyduje o tożsamości kulturowej naszego kontynentu, największe wyzwanie stoi obecnie przed liderami państw wywodzącymi się z ugrupowań chrześcijańsko-demokratycznych.

W kwestii kryzysu migracyjnego można zauważyć znaczną rozbieżność poglądów prezentowanych przez chadeckie rządy. Porównując niektóre przykłady, należałoby umieścić je na dwóch przeciwległych biegunach, ukazując tym samym całkowitą polaryzację środowiska chrześcijańskich demokratów.

Chrześcijaństwo stanowi jeden z kluczowych filarów, na podstawie których ukształtowała się tożsamość Europy. Przez wieki wyznaczało ono wartości moralne, którymi Europejczycy kierowali się w swoim codziennym życiu. Chrześcijańskie zasady były również wskazówką dla europejskich władców, którzy dbali o bezpieczeństwo swoich narodów i z pełnym zaangażowaniem potrafili skutecznie odpierać najazdy wrogich sił, będących zagrożeniem dla rodzimej wiary. Obecny kryzys migracyjny pokazuje, że europejscy przywódcy kompletnie zaniedbali ten czynnik. Religia zeszła na odległy plan, ustępując miejsca politycznej poprawności oraz błędnemu rozumieniu reguł chrześcijańskiej moralności.

Wydaje się, że w kwestii zwrócenia uwagi na istotny aspekt czynnika religijnego, który w coraz mniejszym stopniu decyduje o tożsamości kulturowej naszego kontynentu, największe wyzwanie stoi obecnie przed liderami państw wywodzącymi się z ugrupowań chrześcijańsko-demokratycznych. To na nich powinna spoczywać największa odpowiedzialność za ustabilizowanie sytuacji w Europie i zapewnienie bezpieczeństwa jej mieszkańcom. Tutaj pojawia się jednak niemały problem, ponieważ można zauważyć sporą rozbieżność poglądów prezentowanych przez chadeckie rządy. Porównując niektóre przykłady, należałoby umieścić je na dwóch przeciwległych biegunach, ukazując tym samym całkowitą polaryzację środowiska chrześcijańskich demokratów. Prawdopodobnie najbardziej widoczną różnicą jest ta, która dzieli stanowiska kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz premiera Węgier Viktora Orbana.

Model Merkel

Pomimo trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się Niemcy, Angela Merkel nie podjęła do tej pory żadnych stanowczych działań w celu zawieszenia tzw. polityki otwartych drzwi. Grudniowa uchwała CDU, w której jej członkowie zdecydowali o zmianie polityki migracyjnej, jak na razie nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na nieszczęście Niemiec w niepamięć odszedł pomysł ujednolicenia zasiłków dla imigrantów w całej Unii Europejskiej, którego realizacja z pewnością spowodowałaby zmniejszenie napływu ludności do RFN, wyniszczając przy tym gospodarczo biedniejsze państwa UE. Wydaje się, że Angela Merkel woli spokojnie czekać na rozwój wydarzeń związanych z uszczelnianiem granic zewnętrznych UE i planowaną reorganizacją Frontexu. Czy opieszałość popłaca? Oczywiście nie. Rdzenni Niemcy od dawna odczuwają skutki nieudolnej polityki urzędującej kanclerz. Administracja państwowa nie potrafi wystarczająco zapobiegać zagrożeniom dla bezpieczeństwa wewnętrznego. Przykładem może być naruszenie prywatności ponad 100 kobiet przez tłum mężczyzn o wyglądzie afrykańskim i arabskim podczas ostatniej nocy sylwestrowej w Kolonii i w innych niemieckich miastach.

Model Orbana

Viktor Orban od początku kryzysu migracyjnego wskazywał na ryzyko wynikające z tolerowania nielegalnych przepływów ludności obcej nam cywilizacji do Europy. Jako pierwszy przywódca podjął zdecydowane kroki w celu zahamowania napływu imigrantów, budując na granicy węgiersko-serbskiej ogrodzenie. Premier Węgier ostrzegał też Europejczyków o dziesiątkach milionów osób, które mają przybyć na stary kontynent, o czym usłyszał podczas rozmów w brukselskich kuluarach. Orban jako samotna jednostka nie należy jednak do głównych decydentów politycznych w UE i nie ma na nią takiego wpływu jak Angela Merkel. Trzeba jednak przyznać, że przyjęcie przez europejskich przywódców – w tym przez niemiecką kanclerz – prawie w całości tzw. „planu Orbana”, który nakreślił wstępne działania, jakie powinna podjąć Unia, aby zapobiec fali uchodźców, niewątpliwie stanowi ogromny sukces węgierskiego polityka i stawia go w bardzo korzystnej dla niego sytuacji. Niemniej jednak realizacja odrzuconego rozwiązania, jakim była pomoc w ochronie greckich granic przez pozostałe państwa UE, mogłaby spowodować, że liczba imigrantów z Bliskiego Wschodu na terenie Europy byłaby znacznie niższa niż obecnie.

Jak na razie to Orban doskonale poradził sobie ze spełnieniem warunków określonych w chrześcijańsko-demokratycznej doktrynie, mając na uwadze nie tylko bezpieczeństwo narodowe, lecz także ogólnoeuropejskie.

Kto jest prawdziwym chadekiem?

W chrześcijańskiej demokracji zwraca się szczególną uwagę na system wartości wypływający z religii chrześcijańskiej. W jego skład wchodzą m.in. poszanowanie godności człowieka, jego pracy i prywatnej własności, solidarność, odpowiedzialność oraz pokój. Angela Merkel zdecydowała się iść pod prąd wyznaczony przez doktrynę polityczną jej partii, łamiąc wszystkie te elementy. Współczesne Niemcy doprowadziły do tego, że prawa podstawowe obywateli nie są odpowiednio zabezpieczone. Polityka fałszywej filantropii wobec nielegalnych imigrantów obrazuje brak szacunku dla ciężko wypracowanych przez niemieckich pracowników pieniędzy publicznych. Chrześcijanie powinni być solidarni, lecz nie w przypadku, kiedy przyjezdni nie umieją uszanować zasad obowiązujących wśród społeczeństwa przyjmującego. Nie może być mowy o odpowiedzialnym działaniu, gdy prowadzona polityka skutkuje wzrostem zagrożenia dla rodowitych mieszkańców. Pokój – trudno o nim mówić, skoro niespełnienie poprzednich elementów będzie budziło ciągłe napięcia wewnątrz państwa, a w ostateczności może doprowadzić nawet do wojny domowej. CDU, czyli niemiecka Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna,  pozostaje chadecka wyłącznie z nazwy. Jak na razie to Orban doskonale poradził sobie ze spełnieniem warunków określonych w chrześcijańsko-demokratycznej doktrynie, mając na uwadze nie tylko bezpieczeństwo narodowe, lecz także ogólnoeuropejskie.

 


Portal UniaEuropejska.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników. Poglądy wyrażone w  komentarzach i felietonach są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać
Współpraca
Partnerzy