Izabela Dziurlikowska 01.07.2016
Polecamy
Czerwiec okiem UniaEuropejska.org: Brexit
fot. sxc.hu

Czerwiec upłynął pod znakiem brytyjskiego referendum. Burzliwa kampania, niepokój, oczekiwanie i ostatecznie decyzja – Brytyjczycy wybrali Brexit. To historyczny moment dla Unii Europejskiej, który mocno wpłynie na jej przyszłość. Przyjrzyjmy się jeszcze raz, jak do tego doszło. 

Media cyklicznie dostarczały kolejne dane statystyczne ukazujące, jak niewiele dzieli zwolenników od przeciwników Brexitu. Według badań przeprowadzonych dla „Guardiana” już pod koniec maja, „za” Brexitem było 47 proc. ankietowanych, „przeciw” – 44 proc., zaś 9 proc. nie wiedziało, jak zagłosuje w nadchodzącym referendum.

Do głosowania za pozostaniem w Unii nieustająco namawiał szef brytyjskiego rządu. „Wyjście ze wspólnoty znacząco zaszkodzi naszej gospodarce. To byłoby działanie na naszą szkodę” – ostrzegał brytyjski premier David Cameron w godzinnym programie kampanijnym wyemitowanym przez telewizję Sky News na początku czerwca.

Potem w mediach wypowiadał się jeszcze wielokrotnie.

Nie obyło się bez problemów technicznych. Na 90 minut przed planowanym zamknięciem systemu, awaria dotknęła internetową platformę rejestracji głosujących na referendum. Awaria systemu rejestracji wystąpiła około godziny 22.30. Zapisy na referendum miały trwać do północy, lecz system zadziałał ponownie dopiero po godz. 24. Prawdopodobną przyczyną awarii była niewystarczająca wydajność serwerów, które zablokowały się na skutek przeciążenia.

Szkocja opowiada się przeciw Brexitowi. „Szkoci mogą zapobiec Brexitowi” – uznała szefowa tamtejszego rządu Nicola Sturgeon i namawiała rodaków do wzięcia udziału w nadchodzącym referendum. Pozostania w UE chcieli również brytyjscy obywatele Gibraltaru. „Przeszło 90 proc. mieszkańców naszego terytorium chce pozostania Wielkiej Brytanii w Unii – mówił „Rzeczpospolitej” Brian Reyes, redaktor naczelny lokalnego dziennika „Gibraltar Chronicle”.

Z biegiem czasu w kampanię przeciw Brexitowi włączyli się unijni politycy. „Apeluję do obywateli brytyjskich: zostańcie z nami. Potrzebujemy was. Razem stawimy czoła przyszłym wyzwaniom. Osobno będzie o wiele trudniej” – napisał Tusk na Twitterze. Dodał, że niezależnie od wyniku referendum będzie trzeba przeprowadzić debatę na temat przyszłości Unii.

Widmo Brexitu jednoczy wokół UE – można by podsumować, patrząc na zachowanie premiera Węgier. Viktor Orban wykupił całą stronę w brytyjskim dzienniku „Daily Mail”, by skłonić Brytyjczyków do głosowania przeciw Brexitowi.

Tuż przed referendum na Wembley odbyła się wielka debata zwolenników obu stron głosowania.

23 czerwca 2016 roku odbyło się referendum dotyczące dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.  Uczestnicy referendum odpowiadali na pytanie: „Czy Wielka Brytania powinna pozostać członkiem Unii Europejskiej czy opuścić Unię Europejską?”.

A jednak Brexit

 

I choć wielu do dziś w to nie wierzy, Brytyjczycy wybrali Brexit51,89 proc. głosujących opowiedziało się za opuszczeniem Unii Europejskiej, 48,11 proc za pozostaniem we Wspólnocie. Głosowanie trwało od godziny 8 do godziny 23 czasu polskiego. Do oddania głosu uprawnionych było około 48 mln Brytyjczyków. Za Brexitem opowiedziało się ponad 17,4 mln osób, a za pozostaniem w UE – 16,1 mln.

Rozczarowania nie kryli unijni politycy.

nagranie: tvnewsroom.consilium.europa.eu

Politycy rezygnują…

Decyzja Brytyjczyków zszokowała niejednego, w tym także brytyjskiego premiera, który postanowił jesienią ustąpić ze stanowiska. „Jestem dumny, że mogłem być premierem tak wspaniałego kraju. Wola wyborców musi zostać uszanowana, ale ja nie mogę być dłużej kapitanem statku, który obrał inny kurs niż ten, który ja wyznaczyłem” – oświadczył Cameron.

Podobną decyzję podjął również brytyjski członek Komisji Europejskiej. Jonathan Hill, komisarz ds. stabilności finansowej, usług finansowych i unii rynków kapitałowych, postanowił zrezygnować ze swojej funkcji, po tym jak jego kraj w referendum odpowiedział się za wyjściem z Unii Europejskiej.
…a UE domaga się szybkiego rozwodu
Jak można się było spodziewać, głównym tematem pierwszego dnia unijnego szczytu była kwestia Brexitu. Unia szanuje i żałuje wyboru Brytyjczyków. Liderzy powtarzają, że chcą rozstanie z Londynem przeprowadzić możliwie szybko. Nie obyło się jednak bez kilku uszczypliwych komentarzy pod adresem Londynu.

Zgodnie z przewidywaniami brytyjski premier nie notyfikował UE woli opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię. Ma to zrobić nowy brytyjski premier. Fakt ten dość uszczypliwie skomentował szef KE Jean-Claude Juncker. „Rozumiem, że premier Cameron potrzebuje czasu na medytację, bo namawiał do pozostania w UE. Ale nie rozumiem, dlaczego ci, którzy byli za wyjściem, nie mają teraz żadnego planu” – oświadczył polityk i dodał: „Nie mamy miesięcy na medytowanie”.

„Nie wygląda na to, żeby Wielka Brytania była przygotowana perfekcyjnie do negatywnego scenariusza, a więc do Brexitu” – ocenił z kolei Donald Tusk. Jego zdaniem należy dać Londynowi trochę czasu na wdrożenie procedur. „Trzeba być cierpliwym, bo nie ma innego wyjścia. Sądzę, że Brytyjczycy szybko zrozumieją, że przedłużanie takiego stanu niepewności w nieskończoność nie ma większego sensu” – podkreślił.

Różne osoby wskazywały na różne powody Brexitu. Według premiera Camerona głównym był kryzys migracyjny. Szef RE podkreślał jednak, że otwarte granice to siła UE. „Czym jest Europa bez strefy Schengen, wolnego przepływu osób, gotowości do kompromisów, czy negocjacji” – pytał retorycznie.

Wszystko, albo nic?

Nie mniej problematyczne wydają się przyszłe relacje Londyn-Bruksela. David Cameron liczy na zachowanie jak najściślejszej współpracy. Inne zdanie ma przewodniczący Juncker. „Albo zostajemy albo wychodzimy. Jeśli wychodzimy, to potrzebne są negocjacje o dostępie do jednolitego rynku, tak jak było w przypadku Norwegów i innych. Nie ma automatyzmu, który pozwalałby byłemu państwu członkowskiemu na zachowanie dostępu do jednolitego rynku” – ocenił.

Prezydent Francji uważa za wykluczone, by Wielka Brytania korzystała wolnego przepływu dóbr, usług i kapitału, a jednocześnie ograniczała swobodny przepływ osób.

Brytyjczycy poza kręgiem

Bez udziału Wielkiej Brytanii odbyło się nieformalne spotkanie unijnych liderów. Wydano deklarację, w której poinformowano, że następne spotkanie w tym gronie odbędzie się we wrześniu w Bratysławie.

Unijni przywódcy chcą ścisłej współpracy w ramach „27”, liczą też na bliskie relacje z Londynem. Szef Rady Europejskiej Donald zapowiedział jednak, że Wielka Brytania, by zachować dostęp do wspólnego rynku, będzie musiała przestrzegać wszystkich czterech swobód, w tym swobody przepływu osób.

Dalsza dyskusja o przyszłości UE będzie się toczyć, ale zmiany traktatowe na razie nie są planowane. Po spotkaniu podkreślono także, że żadne negocjacje z Londynem nie będą miały miejsca, dopóki kraj nie notyfikuje UE swoich dalszych zamiarów.

Czekamy na jesień

Wszystko wskazuje na to, że na kolejne decyzje dotyczące Brexitu będziemy czekać do jesieni, kiedy prawdopodobnie wybrany zostanie nowy brytyjski premier, który notyfikuje w UE dalsze zamiary swego kraju. Pod znakiem zapytania stoi też jedność Wielkiej Brytanii, gdyż Brexit skłania Szkotów do ponownego rozważania niepodległości, a Irlandczyków do połączenia się z resztą swojej wyspy.

Jedno jest pewne – Unię Europejską czeka ciekawa przyszłość.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Współpraca
Partnerzy
Polecamy
Analiza UniaEuropejska.org
Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać