K
Dr Mikołaj Tomaszyk
03.03.2016
Brexit i co dalej?

Co może wyniknąć z brytyjskiej decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej.

Wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wcale nie jest przesądzone. Jeśli jednak Brytyjczycy podejmą decyzję o opuszczeniu UE, rozpocznie się długi proces zasadniczej reformy instytucjonalnej UE. Pytanie, jakie stanowisko w tej sprawie przyjmie Polska dyplomacja?

Czerwcowe referendum w sprawie wystąpienia lub pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej nie oznacza, że decyzja „o wyjściu” zakończy następnego dnia politykę europejską Londynu. Wręcz przeciwnie. Dla Davida Camerona, jak i dla pozostałych 27 państw członkowskich oraz przedstawicieli instytucji UE, zacznie się trudny proces przygotowania, wynegocjowania i ratyfikacji traktatu o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Doświadczenia ratyfikacji Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy we Francji i w Niderlandach, czy też Traktatu z Lizbony np. w Irlandii, w Niemczech i w Polsce, pokazują, że negocjacje i ratyfikacja dokumentu mogą potrwać dość długo i o skutkach prawnych traktatu dla wszystkich stron będzie można mówić w 2020 roku.

Żmudne negocjacje

Złożenie formalnego wniosku o wystąpienie z Unii Europejskiej uruchamia proces negocjacji deakcesyjnych, w których zasadniczą rolę odgrywa Komisja Europejska. Jej celem jest wynegocjowanie najkorzystniejszych dla Unii Europejskiej warunków określających relacje między nią, a byłym państwem członkowskim. Ponadto, ze względu na to, że traktat ten będzie miał moc traktatu rewizyjnego, należy się spodziewać, że wraz z otwarciem negocjacji o wystąpieniu z UE, poszczególne państwa członkowskie, jak i instytucje, skorzystają z okazji, by wzmocnić swoją pozycję w strukturach unijnych.

Będą zmiany w instytucjach

Najpewniej należy spodziewać się debaty instytucjonalnej wokół systemu większościowego w Radzie Unii Europejskiej, składu Komisji Europejskiej i zmiany zasady reprezentacji obywateli UE w Parlamencie Europejskim. Należy również wspomnieć o skutkach wycofania obywateli brytyjskich z pozostałych instytucji unijnych, jak np. z Trybunału Obrachunkowego, Trybunału, agencji unijnych i innych. Pytanie, które się nasuwa brzmi: czy z chwilą wejścia w życie traktatu o wystąpieniu, stracą moc prawną umowy podpisane między instytucjami UE a obywatelami Wielkiej Brytanii? Stąd nowe reguły zmieniające dotychczasowa politykę równej reprezentacji, której strażnikiem jest EPSO, będzie należało opracować.

Jedną z trudniejszych będzie dyskusja o nowym budżecie unijnym. Należy uznać za bezcelowe dywagacje na temat konieczności zmian aktualnych Wieloletnich Ram Finansowych UE.  Nawet, jeśli w czerwcu Brytyjczycy podejmą decyzję o wystąpieniu, to jej skutki prawne będą wiążące po 2020 roku.  Aktualnie nie jest przedmiotem nawet rozważań, rewizja WRF 2014+, dlatego Polska, jak i pozostali beneficjenci budżetu, mogą spać spokojnie. Spokojny polityczny sen zostanie jednak przerwany w  drugiej połowie 2017 roku, kiedy to przedmiotem dyskusji będzie śródokresowy przegląd aktualnego budżetu i kierunki rozwoju społeczno-gospodarczego UE na lata przyszłe po 2020 roku. Specjaliści od polityki regionalnej podkreślają, że niezależnie od decyzji Wielkiej Brytanii, już dzisiaj  spodziewamy się zmian zasad dystrybucji środków budżetowych. Ponadto, Polska w 2020 roku, jako państwo z nastoletnim stażem członkowskim w UE, będzie państwem bardziej zamożnym i tym samym nie będzie już adresatem pomocy z instrumentów równoważących rozwój UE.

Co myślą Brytyjczycy?

W dyskusji o referendum i o przyszłości UE nie należy pomijać brytyjskiego punktu widzenia. Brytyjczycy bardzo sobie cenią przywiązanie do swojej oryginalności i niezależności nie tylko w strukturach unijnych. Poza tym lewa strona jazdy autem po jezdni, funt, jak również naturalna granica między kontynentem a Wyspami, wzmacniają poczucie niezależności i oryginalności. Z drugiej strony Brytyjczycy zdają sobie sprawę z tego, że Europa potrzebuje Wielkiej Brytanii, którą z kontynentem wiąże nie tylko język, ale również finanse. Dlatego też wśród części Brytyjczyków panuje przekonanie o tym, że teraz należy wyjść z UE, by wynegocjować dobre warunki współpracy, ale tylko w wygodnych dla Wielkiej Brytanii obszarach. Nie powinny one regulować np.  polityki imigracyjnej, finansowania instrumentów polityki społecznej. O sukcesie brytyjskiej gospodarki poza strukturami rynku wewnętrznego przekonują ci, którzy jako przykład nieefektywnego systemu wspólnej waluty wskazują skutki kryzysu finansowego UE, które były mniej odczuwalne dla państw spoza strefy euro. Nie brakuje jednak opinii podnoszących obawy o zasady dostępu brytyjskich produktów do rynku europejskiego. Nie jest tu mowa tylko o wprowadzeniu do relacji handlowych środków taryfowych, ale przede wszystkich mowa tu o skutkach odpływu imigrantów, którzy dla brytyjskich producentów stanowili tańszą siłę roboczą, której niskie koszty pozwalały na większą konkurencyjność produktów.

Ponadto, należy liczyć się z szacunkami, które wskazują, iż wyjście Brytyjczyków z Unii osłabiłoby pozycję Europy w światowej gospodarce. Według prognoz niemieckiej izby gospodarczej, UE straciłaby 13 procent swoich mieszkańców i 17 procent siły ekonomicznej. Na te argumenty powołują się zwolennicy pozostania Wielkiej Brytanii w UE podkreślając, że w referendum nie będzie chodziło jedynie o świadczenia socjalne dla cudzoziemców, lecz przede wszystkim o losy gospodarki brytyjskiej.

Brexit byłby przykładem?

Fakt sformułowania oferty europejskiej, która ma zmienić warunki członkostwa UE należy ocenić pozytywnie. Unia pokazuje, że jest formuła i obszar negocjacji w imię zachowania jednolitości kontynentu. Jednak przedmiot tej umowy dotyka serca rynku wewnętrznego, wokół którego nadbudowano całą otoczkę integracji politycznej. Tym samym wspólny mianownik porozumienia pokazuje pozostałym graczom, zwłaszcza tym eurosceptycznym, że na groźbie wyjścia z UE można coś dla siebie ugrać. Już dzisiaj na rozwiązania brytyjskie powołują się Niemcy, które ustami swojej kanclerz zapowiedziały ograniczenia w wypłatach zasiłków socjalnych dla imigrantów z innych państw członkowskich. Czy pojawią się nowe żądania? Trudno przesądzić. Pomimo tego, że pozycji Warszawy w UE nie należy porównywać z Berlinem czy Paryżem, to już inaczej wygląda arytmetyka siły państw Grupy Wyszehradzkiej. I wydaje się, że Polska zaczyna, zresztą nie pierwszy raz, ten fakt doceniać.

W dniu dzisiejszym można usłyszeć, że jeden z największych banków na świecie JP Morgan, spogląda już w kierunku kontynentu, szukając miejsca na swą nową siedzibę. Również Deutsche Bank planuje powrót do ojczyzny.  Zanim jednak Anglicy, Walijczycy, Szkoci i północni Irlandczycy będą głosować nad wyjściem lub pozostaniem w Unii Europejskiej, polska dyplomacja powinna opracować przynajmniej trzy scenariusze rozwoju sytuacji: na okoliczność wyjścia Wielkiej Brytanii z UE; pozostania, a także kierunków reformy UE na skutek artykulacji roszczeń innych państw członkowskich. Niezależnie od brytyjskiej decyzji, Unia Europejska już dziś zasadniczo zmieniła swój charakter.

 

Doktor Mikołaj Tomaszyk jest adiunktem na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zainteresowania naukowe skupia wokół finansów publicznych UE, systemów koordynacji polityk europejskich w wybranych państwach członkowskich i polskiej polityki europejskiej. Interesuje się równieżEuropejską Agendą Miejską, Smart City, transportem publicznym i polityką transportową UE.


Portal UniaEuropejska.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników. Poglądy wyrażone w komentarzach i felietonach są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Zostaw odpowiedź

Wraz z treścią komentarza będzie widoczny adres IP, z którego go wysyłasz.

Encyklopedia
  • Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) to porozumienie, na mocy którego utworzono strefę wolnego handlu i Wolny Rynek na terenie państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).
  • Traktat o Unii Europejskiej (TUE) to umowa międzynarodowa, wiążąca obecnie 28 państw europejskich , stanowiąca, obok Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), podstawę prawną dla powstania i funkcjonowania Unii Europejskiej. Artykuł 50 reguluje wystąpienie kraju z UE.
  • Unia Gospodarcza i Walutowa (UGW) to jeden z elementów współpracy w ramach Unii Europejskiej, mający na celu ustanowienie wspólnej waluty – euro, przeniesienie polityki pieniężnej na szczebel wspólnotowy oraz dążenie do jednolitej polityki gospodarczej.
Warto przeczytać
Współpraca
Partnerzy